KONTAKT TEAM KARAŚ WARSZAWA

Biuro czynne

Pn - Pt 09:00 - 17:00

        536 103 442

kontakt@karas-swimmingteam.pl
                             
  • Facebook - Black Circle
  • Instagram - Czarny Krąg

PARTNERZY

logo_therapy_cmyk_ver3.jpg
AkademiaPlywaniaKarasia-LogoPodst_siec.p
pobrane.png
EBC_logo-01.png
logo-ironman-inspiration-tlo-jasne.png
sf.png

Triathlonista na fali

September 9, 2016

 

 Odpowiedź jest prostsza niż mogłoby się Wam wydawać. Należy wczuć się w rytm morza…

Nie należy z nim walczyć, a dostosować się do warunków jakie dyktuje nam danego dnia.

Założenie jest takie, aby falę wykorzystać lub jej uniknąć bez znaczącej utraty prędkości. Poniżej postaram się wyjaśnić jak należy radzić sobie w morzu pływając w falach, w trzech różnych wariantach:

  • Pływanie z falą

  • Pływanie z falą boczną

  • Pływanie pod falę

 

Pływanie z falą

Sprzyjająca okoliczność jaka może nas spotkać to pływanie z falą, czyli przyjmujemy sytuację kiedy to kierunek płynięcia zawodnika pokrywa się z kierunkiem fali, dzięki czemu jesteśmy w stanie osiągnąć wyższą prędkość pływania niż w normalnych warunkach. Aby tego dokonać należy jak najdłużej utrzymać się na jej grzbiecie poprzez dostosowanie frekwencji pracy ramion do prędkości poruszania się fali. W momencie gdy fala unosi nas do góry należy zwiększyć frekwencję i wyczuć moment, kiedy fala zabierze nas ze sobą.

Jeżeli mierzymy się z długim dystansem i nie zależy nam na czasie, a  chcemy zachować jak najwięcej energii to zasada jest taka sama. Jednak między poszczególnymi falami możemy płynąć zdecydowanie wolniej i nie naciskać zbyt mocno na wodę, ponieważ nadchodząca fala będzie cofała nas do tyłu. Jeżeli nie zastosujemy się do tej zasady to czekają nas duże straty energii, przy mizernym efekcie. Jest to szczególnie  ważne w momencie, gdy częstotliwość fali jest duża.

 

Pływanie z falą boczną

W tej sytuacji musimy zrobić wszystko aby uniknąć fali  i nie dopuścić do znaczącej utraty prędkości płynięcia.  Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z dużą, załamującą się falą, czy też mniejszą uderzającą w nas za każdym razem, należy tak dostosować frekwencję pracy ramion, aby w momencie kiedy fala do nas dopływa zanurkować pod nią. Wyobraźmy sobie zawodnika płynącego kraulem w pełnej koordynacji. W momencie spotkania z falą powinien on wydłużyć fazę napłynięcia ręki przeciwnej do strony, na którą oddycha i jednocześnie ręką atakującą wodę „wbić się” (zanurkować) pod falę. Należy wyczuć moment, kiedy fala nas minie i od razu rozpocząć kolejny cykl pracy ramion. To dzieje się bardzo szybko i praktycznie nie powinno zaburzać rytmu płynięcia. Nabierając powietrza na stronę napływającej fali, zdecydowanie łatwiej będzie Wam wykonać czynności, które opisałem powyżej.

 

Pływanie pod falę

Płynąc pod falę należy zachować się analogicznie jak w przypadku fali bocznej. Jednak w momencie kiedy tego nie zrobimy konsekwencje są dużo większe. Jeśli płyniemy pod falę i podczas jej załamania nie wbijemy się pod wodę ręką atakującą, wówczas fala może nas cofnąć nawet o kilka/kilkanaście metrów. Aby wyczuć odpowiedni moment na „schowanie się” pod falę , dobrze byłoby zastosować oddech triathlonowy, który pozwoli nam dostrzec zbliżająca się przeszkodę.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Wyróżnione posty

Świąteczne Vouchery!

December 4, 2019

1/4
Please reload

Ostatnie posty

December 4, 2019

Please reload

Archiwum